Nic mi się nie chce. Samotni z wyboru.

Witam. Post dodają, aby sobie spokojnie ponarzekać. ulżyć sobie i zobaczymy co z tego wyjdzie.

Jest mi smutno, w sumie od dawna żadnych pozytywów. Mijają beznadziejne dni. Ostatnio kumpel, który bardzo chętnie wbija mi się na chatę praktycznie udawał że mnie nie zna przy swoim ziomeczkach. Ale on zawsze był szpanerem, dla niego trochę wstydem jest pokazywanie się z kimś po chorobach. Co do tego, że nic mi się nie chce, to nic mi się nie chce i już. Komiksy jakoś nie dają mi radości, ciągle jestem zmęczony, kompletnie nie wiem gdzie szukać osoby do relacji, na której tak bardzo mi zależy. Przez której brak mam depresję, cholerną…

Ostatnio wpieniła mnie jedna rzecz. Na kilku grupach zarzuciłem ogłoszenie, że chętnie bym popisał. Nie pisałem o czym, bo w sumie nie miałem żadnych zamiarów. Po prostu chciało mi się z kimś pogadać. Kilka osób zostawiło po sobie ślad… napisałem do nich i… nie odpisali. Kurde, jakim trzeba być debilem, żeby zostawić po sobie komentarz lub like(jeśli jesteś zainteresowany/a rozmową) i nie odpisać? Na prawdę nie chciałbym tych ludzi obrażać, ale tak jest. Można tłumaczyć to tym że mogą mieć obawy, albo się wstydzą, albo coś… ale wszyscy? Dobre 5 osób i nikt z nich nie mógł odpisać? To grupy dla ludzi samotnych, z depresjami. Serio takie osoby mają aż tak wiele zajęć? Raczej w gronie znajomych tego czasu nie spędzają. Bezmyślne skrolowanie fejsika jest niewymagające myślenia jest takie atrakcyjne? Serio? Ktoś wyciąga rękę, fatyguje się żeby do Ciebie napisać, a ty to zlewasz, prawdopodobnie tylko po to, aby lajknąć kolejny mem o depresji, smutku i samotności.

Jest mi z tego powodu przykro. Ludzie w większości nie dają mi szansy i tak, można mi zarzucić że kilka wersów wcześniej nazwałem ich debilami. Ale jak mam nazwać osoby, które chcą wyjść z samotności, a nawet nie odpisują na wiadomość? Osoby, które nie mają się do kogo odezwać, marzące(nie wszyscy) o kontakcie z kimś… i nic. Zero odpowiedzi. Ciężko jest kogoś poznać. A jak już kogoś poznasz, na ogół osoba kompletnie „nie dla mnie”. I tak ciągle, w kółko. 😦

Strasznie nasiliły mi się myśli samobójcze, mam zajebistego doła. Myślałem że po napisaniu tego postu będę się czuł kapkę lepiej… tak mi się wydawało.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s