ABDL jest możliwością rozładowania emocji i uzależnieniem w jednym. Propozycja dla nowych blogerów i wszelakich twórców.

Witam wszystkich bardzo serdecznie. Na blogu wyświetleń coraz więcej, za co serdecznie wam dziękuję bo jest to tylko i wyłącznie wasza zasługa. Zanim zacznę główny temat, chciałbym zaproponować małą pomoc co niektórym z was. ABDL to tematyka pełna różnych tematów, rozgałęzień i rozwiązłości emocjonalnej o której można tworzyć, pisać, a i śpiewać. Jeśli robicie coś związanego z ABDL(Age Play, DDLG itp) to chciałbym wam pomóc. Prowadzisz bloga? Napiszę o tym na swoim blogu. Zaczynasz „instagramować” – Oznaczam Cię na kilku swoich zdjęciach aby nieco wymienić się publiką(ja też skorzystam). Tworzysz coś w temacie? Cokolwiek? Napisz do mnie, razem pomożemy to wypromować, postawimy na wyższy poziom. Może to co powiem, zabrzmi jakby powiedział to PRLowy chłop, bo akurat z tym kojarzy mi się to powiedzonko, ale jest sensowne. Bądźmy jak Żydzi, jeden pomaga drugiemu. Jeśli ty wejdziesz na wyższy szczebel, ja zajmę twoje miejsce. Pnijmy się w górę, ale wszyscy razem. Otwarty na współpracę, oczekuję na waszą aktywność.

ABDL to forma rozładowania emocji. To przelanie wszystkich złych odczuć prosto w pampersa – oczywiście przenośnia. :* Ludzie często mówią, że ABDL uzależnia, że jest złe. Kurcze, każdy z nas ma inny sposób rozładowania swoich emocji, a wszelakie regresje wiekowe i tym podobne, są jedną z tych opcji, które wycieramy. Nawet jeśli ABDL jest uzależnieniem, to powiedzmy sobie szczerze… Jak te uzależnienie wpływa? Okej, możemy czuć się źle bo nam czegoś brak. Jakoś nikt nie mówi typowej Halinie że jest uzależniona od kasy, bo ciągle liczy że kupi sobie dom. A nawet gdyby Halina była uzależniona od pieniędzy to co? Może coś się za tym kryje? Może w dzieciństwie nie miała swojego miejsca zamieszkania i koniecznie jako dorosła osoba chciałaby mieć swój kąt? Co złego w takim uzależnieniu? Każdy z nas widzi się szczęśliwych inaczej. Ja obok ukochanej osoby, która jest moją partnerką, opiekunką i przyjaciółką, czy sąsiad z góry, obczepiony w złocie i z dożywotnim zapasem zimnego piwa Harnaś. Czy jest w tym coś złego, że jesteśmy nieszczęśliwi przez to że największe tęsknoty naszych serc są oddalone od nas? Czy gdyby Ci ufoludki porwały rodzinę, to był lub byłabyś szczęśliwy/a? Raczej nie, być może zawsze byś za nimi tęsknił(a), brakowało by Ci ich i odczuwałbyś/abyś żal i smutek. Czy to nie oznaczałoby uzależnienia od rodziny? Uzależnieniem jest wszystko i nic. Codziennie pijesz kawę, jak jej nie łykniesz, to chodzisz jak zombie. Czemu nie idziesz na terapię odwykową? Bo to nie jest takie złe uzależnienie. Każdy z nas ma swoje nawyki, coś co go uszczęśliwia, ludzie róbmy to, bo życie mamy jedno. Nawet jeśli to uzależnienie? Wybaczcie za stwierdzenie, ale muszę „To chuj…”

I na zakończenie proszę o odwiedzanie wpisu o ABDL
https://patryktarachon.pl/na-czym-polega-abdl-i-jak-duza-spolecznosc-jest-w-polsce/?fbclid=IwAR2zjiuzJSvQ1dLgZG_wLsk051CYTbMUgAcpY8qg8X8lwqCc08IJ2x6W0VM na blogu Patryk Tarachoń. Jest to wpis który dobrze pokazuje naszą społeczność, odzew ludzi choć nie wielki, bardzo przyzwoity. Podsyłajcie dalej.

Powodzenia i miłych dni.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s