Psychologowie, a ABDL. Ich wiedza i podejście…

Ilekroć z kimś rozmawiam na temat swoich dziwactw zawsze pada propozycja psychologa. Jeśli czytaliście mojego poprzedniego bloga, to wiecie, że nie jestem fanem psychologów. Oni chcą wam pomóc? Przyjdźcie do nich bez pieniędzy to się zdziwicie. Śmiechem żartem, zabawa w psychologa to tylko biznes, praca taka sama jak sprzedawca, policjant czy ksiądz. 😀 Czemu nie chcę iść do psychologa? Bo mała szansa jest na to, że taki psycholog będzie wiedział cokolwiek o ABDL, a nawet jak się dowie, to nie ma na to żadnego pomysłu. Rok temu chodziłem do psychologa, bo wyprosiła mnie o to mama. Pomijając durne pytania odnośnie tego jakie potrzeby załatwiam w pampersa, to w sumie nie ma nic do opowiadania. Gdy powiedziałem o swoim ABDL było raptem 3/4 spotkania, potem Pani Psycholog miała się odezwać i na tym koniec. Jeśli o mnie zapomniała, to teoretycznie to znaczy że miała inne 50 zł do zarobienia, jeśli zrezygnowała bo nie miała pomysłu, to wystawiła mnie prawie że na pewną śmierć, bo depresja rozwijała się, a ja sam musiałem stawiać jej czoło. Czy tak postępuje ktoś, kto chce Ci pomóc? Raczej nie. 

Jedyne z czym się zgadzałem to był te stwierdzenie, że kompletnie nie widzi tego, aby mnie rozłączać z ABDL, bo to by nic dobrego nie przyniosło. W sumie doszliśmy do wniosku, że każda kobieta z instynktem macierzyńskim mogłaby brać udział w takich sesjach, ale musiała by po prostu „wyluzować”. 

Minął prawie rok od kiedy do Psychologa nie chodzę i nie ukrywam, że nie żal mi. Fakt jest taki, że fajnie rozmawia się o czymś tak specyficznym jak ABDL na żywo, ale jednak płacenie 50 zł za spotkanie, które nic nie wnosi to bezsens. Tak – można mnie nazwać materialistą, ale płacenie za przysłowiowe „nic” leży raczej w naturze milionerów. 

A na dzień dzisiejszy czuję się…? 

Powiedzmy że czuję się znośnie. Dzień za dniem leci mi dosyć sprawnie. Załamania towarzyszą mi każdego dnia, ale jakoś się trzymam. Generalnie staram się być dobrej myśli i jakoś walczyć o te lepsze jutro. Zobaczymy co z tej walki wyjdzie. 



Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s