Moi przyjaciele w AB/DL?

Witam. Dzisiaj temat o moich przyjaciołach. Pewnie większość z was myśli, że temat po prostu sobie narzuciłem bez okazyjnie, otóż nie. Dzisiaj zamierzam wprowadzić w Age Play swoją przyjaciółkę ze szkolnej ławki. Siedzieliśmy razem przez 3 lata i jest to jedyna osoba z lat szkoły średniej, która utrzymuje ze mną kontakt – z wzajemnością. Jak to wyjdzie, pogadamy jutro najpewniej. Dzisiaj jednak o tych, którzy zostali już wprowadzeni.

Zacznę od Pudernicy, której dzisiaj nie określam jako przyjaciółka. Wie co i jak, wszystko rozumie. Znajomość rozpadła się nieco przez jej kłamstewko, które było w dobrej wierze… aczkolwiek… no niesmak został. Mamy koleżeńskie stosunki, ale raczej nie mam parcia na spotkania z nią, aczkolwiek szalenie uwielbiam z nią rozmawiać. Potem sama przestała podtrzymywać kontakt. Kobiety lubią zrywać kontakty, aby potem ponarzekać na samotność, to tak jak wybierają sobie przypadkowych kolesi, narzekają na nich, ale dalej z nimi są „bo coś tam”.

Beti i Maczuga… może lepiej Maczuga i Beti, bo się kolega obrazi. 😛 Oczywiście żartuję, to luźny blog, przyzwyczajajcie się. Z Maczugą mieliśmy małą ale jednak dużą libację. Poszliśmy na spacer, jakoś rozmowa poszła na temat depresji, doszliśmy do konsensusu. 😀 W momencie kiedy Miotacz się dowiedział, poprosiłem Panicza Maczugę o wprowadzenie swojej kobiety w moją tematykę, bo również uważam ją za przyjaciółkę.

Najbardziej bekowe… na koniec. 😀 Miałem zamiar powiedzieć Miotaczowi o swoim sekreciku. Nie wiedziałem o tym, że Maczuga, podczas aktu pijaństwa, pogadał z Miotaczem o moim problemie, bo nie wiedział jak ten zareaguje na to, a moja depresja była już w stanie „wielkim”. Wpadł do mnie Miotacz, pogadaliśmy, nagle zsunąłem gatki od piżamy, a pod nimi miałem piękny „Crinklz diaper” – chwila śmiechu(optymistycznego) i potem jakoś pogadaliśmy i też fajnie się to skończyło.

Wiedza moich przyjaciół jest „podstawowa”, aczkolwiek wiedzą Czemu? Co? Jak i dlaczego? Mam wspaniałych ziomeczków, mam nadzieję że nasza przyjaźń przetrwa kolejne lata. Nawet jeśli mnie już nie będzie, to wiem że o mnie nie zapomną, a przecież o to chodzi, aby nie zostać zapomnianym. Życzę wam dobrych przyjaciół, ale takich, którzy nawet w dobrej wierze, nie będą was okłamywać.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s