Mój dziecinny wiek tzw. „Little Age”

Witam wszystkich. Ostatnio nurtuje mnie sprawa mojego „Little Age”. Nie wiem czy określenie „Little Age” jest poprawne, ale tak się to określa na instagramie, więc i ja tak to określiłem.

Noszę pieluchy, lubię smoczki, butelki, piżamki typu body i tym podobne. Na pierwszy rzut oka jestem standardowym bobasem. Przyjemność sprawia mi bycie przewijanym, karmionym. Także… jestem bobasem. Z drugiej jednak strony, nie lubię wchodzić w rolę takiego „perfidnego dzieciaka”, który nie mówi, raczkuje i bawi się grzechotkami. Lubię rozmawiać, kocham to, uwielbiam, jara mnie to strasznie. Rozmowa, siedzenie z kimś, bycie sobą i gadanie, nawijanie, słów kompletowanie. 🙂 Wydaje mi się, że ja nie jestem dzieciakiem 0 – 3, raczej określiłbym się jako taki 4/5 latek, który nigdy nie został wyciągnięty z pieluch. Wydaje mi się, że w momencie zachorowania na nowotwór, po prostu część czterolatka którym byłem… odłączyła się od reszty duszy i już niedorosła. Można powiedzieć, że w sobie mam trochę jakby dwie osoby, oczywiście to co piszę, to tylko spekulacje, takie bardziej duchowne podejście do sprawy.

Pieluchy… tak jak każde dziecko byłem zazdrosny o to, że nie mi poświęca się czas. Pampersy, smoczki – po prostu jak je widziałem to zawsze miałem myśl, że to są atrybuty potrzebne, aby ktoś Cię zauważył.

Tak jak wspomniałem, jest to tylko spekulacja. Ale czy nie jest ona tak samo prawdziwa jak wszyscy Bogowie, którzy może są, a może ich nie ma? Jeśli ktoś ma coś sensownego do powiedzenia, to zapraszam do sfery komentarzy. 😀

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s