ABDL czyli subkultura na miarę XXI wieku.

Witam, witam… witam. 😀

Ostatnio często sobie myślałem nad tym tematem i postanowiłem się z wami tym podzielić. Lata 80, 90 w Polsce były obfite w buntowniczą młodzież. Były inne czasy, inna władza, momentami sam się zastanawiam czy dużo mądrzejsza od tej naszej obecnej. Tak czy inaczej, był to czas buntu i młodzi ludzie pokazywali swoim ubiorem, co czują, co im się nie podoba. „Lata przeminą, łabędzie odpłyną, zostanie żal…”. 😛 Tamte czasy minęły, dziś punki, metale, hipisi są raczej zabytkiem, a niż wrogiem społecznym. Dziś ludzie o nic nie walczą. Mamy cukierkowe czasy, gdzie praktycznie każdy(nie wszędzie) może być sobą. Gdyby 10 lat temu ktoś w wieku 15 lat chciał nosić koszulkę ze Spider Manem, to by został ostro wyśmiany w szkole. Dzisiaj każdy, może nałożyć na siebie wszystko.

Subkultury to nie tylko ubiór, to przede wszystkim ideologia, którą i do AB/DL dorobiło sobie wielu z nas. Jak wielu z nas na świat stara patrzeć się przez dziecięce okulary? Jest nas wielu. Tutaj warto się zastanowić, czy to dobrze, czy źle. Większość standardowych ksenofobów uzna to za coś negatywnego, zatarcie tradycji, ale powiedzmy sobie szczerze, korzystanie z e-maili zamiast listów, też jest olaniem tradycji, wyzbyciem się jakieś klimatu. Świat idzie do przodu, staje się otwarty dla coraz bardziej zróżnicowanych grup i nie ma w tym kompletnie nic złego, jeśli nikt się nikomu za bardzo nie wpierdziela. Nie mówię tu, że za kilka lat ludzie tacy jak my będą chodzić z pieluchami na wierzchu, bo byłoby to po prostu przesadne, ale może doczekamy takich czasów, że zawali się mentalny beton niektórych ludzi i chociaż nie będą nas obrażać.

Żyjmy i pozwólmy żyć innym, cieszmy się tym kim jesteśmy, bo każdy z nas jest wyjątkowy. Życzę wszystkim, wszystkiego dobrego.

Reklamy