Miesiąc bez bloga.

Witam. Od czasu kiedy postanowiłem zawiesić bloga minął miesiąc i 7 dni. W ostatnich dniach napisała do mnie Maya z pytaniem o kolejny wpis. Dziękuję za zainteresowanie, ale obecnie nie mam niczego w planach, chyba że będą to jakieś recenzje jeśli coś sobie kupię.

Obecnie próbuję zmuszać się do pozytywnego myślenia, chciałbym zawalczyć o swoje życie, ale czuję się bezsilny i kompletnie nie wiem co mam zrobić aby poprawić sobie nastrój. Mam teraz skarbonkę, którą otworzę gdy depresja przygniecie mnie na tyle mocno, że nie będę w stanie jej opanować. Zawartość wydam na przyjemność, to inwestycja. Brakuje mi pisania bloga, jednocześnie nie odczuwam potrzeby podejmowania jakiegoś tematu „zwykłego”, a na tematy ABDL’owe już dawno skończyły mi się pomysły. Smutne jest życie samemu gdy jesteś „Maluchem” bo samemu sobie zabaw nie porozwijasz, co za tym idzie blog też jest ograniczony. Myślałem że blogowanie nieco pomoże mi kogoś znaleźć, ale koniec końców wychodzi na to, że… jeszcze wszystko przede mną. 🙂 Mam taką nadzieję, bo sił brak coraz bardziej.

Reklamy