Afiszowanie się ze swoimi dziwactwami – Za, a nawet przeciw.

Witam. Dzień wolny poświęciłem na załatwienie podstawowych spraw „powypłatowych”, tak zwanych zakupów. Mam trochę czasu, gdyż czekam na swojego przyjaciela Miotacza, ale on musi jeszcze ogarnąć zakupy – Jak to on. Zanim zacznę, chciałbym poinformować, że będę usuwał komentarze, które mi się po prostu nie podobają. Jest to mój blog, gdzie opisuję swoje życie, nie każdemu musi to odpowiadać. Tym którym nie odpowiada, zalecam nie odwiedzanie bloga. Jeśli jednak postanowisz zmarnować czas na napisanie jakichś durnych komentarzy, to wiedz że usunę je bez czytania całości. Nie marnuj czasu na to, co Cię denerwuje, poświęć ten czas sobie i przyjaciołom, wyjdzie to lepiej dla wszystkich. Do Ciebie piszę Beatko. 🙂 Pozdrawiam.

Afiszowanie się, to słowo na wstępie trzeba zastąpić innym sformułowaniem. Może po prostu nieco dłuższe, ale przyjemniejsze – życie po swojemu. To że ja noszę pieluchę, nie wpływa na twoje życie. Jeśli Cię to denerwuje, razi, to znaczy że masz jakiś problem ze sobą. Czemu? A co Cię obchodzi cudza pupa, przecież masz swoją. Lubię nosić pieluchy, wiedzą o tym moi przyjaciele i im to zupełnie nie przeszkadza, aczkolwiek o tym wypowiem się szerzej w innym temacie. Czemu im to nie przeszkadza? Dlatego że pielucha nie jest na ich tyłku, prawdopodobnie dlatego. Wielu ludzi w klimacie Age Play ma strach przed wychodzeniem w pampersie na ulicę, ale ja sądzę że jest to bezsensowne. Pampersa nie widać, a nawet jeśli ktoś zobaczy, prawdopodobnie ta osoba ma życie, swoje sprawy i zajęcia, co poskutkuje olaniem tego widoku. Dlaczego za tym „nie powinno” wychodzić się na ulicę ze smoczkiem czy butelką? Jest to mniej dyskretne, a właściwie, mocno rzuca się w oczy. Nie ma sensu tryskać swoimi dziwactwami, bo nie każdemu muszą one odpowiadać, należy jednak pamiętać, że to my mamy czuć się dobrze. Jeśli im coś przeszkadza, to oni mają problem. Skoro ktoś może chodzić z krzyżykiem na szyi to czemu ja nie mogę z pieluchą w spodniach? Przecież moja pielucha będzie mniej widoczna. Myślę że lepiej w ciemnej uliczne spotkać kogoś takiego jak ja, niż wielce męskiego dresika. Oczywiście nie każdy noszący dresy jest zły i groźny, ale wiemy ilu na świecie jest kiboli, jakie noszą przy sobie sprzęty. Jest różnica? Dlaczego facet w dresie, bujający mięśniami jest dobry, a ktoś schludnie ubrany w niewidocznym pod spodniami pampersie jest tym złym? Jaki problem mają ludzie? Może najwyższa pora przestać się interesować życiem innych? Czy na prawdę tak ciężko jest zaakceptować to, że ktoś może czuć się dobrze ze swoim dziwactwem, które nie ma na Ciebie wpływu? Jeśli przeszkadza Ci mój styl życia, to znaczy że z tobą jest coś nie tak, a nie ze mną. Każdy z nas jest inny, nie należy żyć w brew sobie. Żyjcie tak jak chcecie, ale nie wpierniczajcie się ze swoimi dziwactwami wszędzie, nie narzucajcie tego innym. A jeśli wy jesteście tymi innymi, to polecam po prostu mijać to co was nie dotyczy. Żyjcie i dajcie żyć innym, a jak nie to zróbcie coś ze sobą.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s