Mr. Freaze i jego wpływ na moje hobby komiksowe. *Batman The Animated Series.*

Hejka. Temat poruszany już kiedyś na tumblru, postanowiłem też prztoczyć go dzisiaj, bo jest to dla mnie ważna sprawa. Można powiedzieć, że postać fikcyjna, na którą większość ludzi nie zwróciłoby uwagi, nieco zmieniła moje życie. Pozwólcie, że zacznę po kolei.

Mr. Freaze to jeden z przeciwników Batmana. Człowiek, który bardzo kochał żonę, niestety kiedy Lora(żonka) zachorowała był zmuszony nieco zatrzymać jej życie, aby doczekać do momentu, aż znajdzie się dla niej lekarstwo. Intencje były dobre, a wyszło jak wyszło. Aby nie spoilerować, zapraszam was po prostu do dwudziestominutowego odcinka serialu Batman The Animated Series. Rewelacyjna animacja, nad którą powinien się pochylić każdy dorosły. Owszem jest to bajka, ale nie jest bezsensowna, porusza bardzo wiele ważnych tematyk, nawet moi przyjaciele, którzy fanami super bohaterskich produkcji oglądali ten serial, szczególnie Maczuga. 🙂 https://www.cda.pl/video/141306b0 Obejrzyjcie, to tylko 20 minut. 🙂

Jak to się stało że trafiłem na tą animację?

Miałem może 10 – 11 lat, skakałem po kanałach szukając czegoś ekstra. To były czasy kiedy na Jetix i Cartoon Network leciało już mniej fajnych animacji, a więcej tak zwanego syfu, który czasami zmuszał do zmiany kanału. Trafiłem na Zig Zap, którego odpalałem okazyjnie, kiedyś z siostrą cioteczną oglądało się takie bajki jak „Jakub, Jakub” lub „Aparatka”, większość „ZZ produkcji” nie jarała mnie jednak kompletnie. Odcinkiem na jaki trafiłem było właśnie „Lodowe serce”. Od tamtego dnia starałem się trafiać na kreskówkę z Batmanem jak najczęściej, sprawdzałem telegazetę, aby wiedzieć o której leci. Na pewno był odcinek przed moimi lekcjami, znalazłby się odcinek po czternastej i pewnie wieczorem też coś tam było. Minęło kilka lat, zapomniałem o tej animacji. Jako już dziewiętnastolatek – pracujący lubiłem od czasu do czasu poleżeć i coś obejrzeć, nadal lubię, zawsze lubiłem. Zapragnęło mi się jakieś animacji super bohaterskiej i tak trafiłem na Batmana TAS jeszcze raz. Malownicza galeria przeciwników przyciągnęła mnie od razu, a do tego ta możliwość wytłumaczenia działania każdego z nich podbiła moje hobby do tego stopnia, że gdy w kiosku pojawiła się Wielka Kolekcja Komiksów DC, to od razu nabyłem pierwszy tom i zbieram ją do dzisiaj.

Kocham komiksy za to, że to się ciągnie, że mam bohaterów z którymi dorastałem i wiem, że będą oni zawsze. Jestem wielkim fanem uniwersum Pottera, jest to postać która latami mi towarzyszyła, ale śmiało mogę stwierdzić, że źródło się wyczerpało. Niby tworzą te „Fantastyczne Zwierzęta”, ale to już nie Potter. Bohaterowie książek żyją w nas, a ja potrzebuję kogoś, kto będzie zawsze. 🙂 Powodzenia, miłych dni.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s