DDA – Dorosłe dzieci Alkoholików – W tym ja.

Witam ponownie. Dziś rano trafiłem na filmik – https://www.youtube.com/watch?v=cHoEmQT8GuQ – Obejrzałem go dopiero teraz przed chwilą i zrobił na mnie wrażenie. Jestem synem alkoholika, wnukiem alkoholików(tylko 1 babcia nie piła), generalnie, widziałem tych ludzi w ich żywiole(nie licząc pijącej babci – ewentualnie nie pamiętam). Kurde, nieco trafiło mnie to jak grom z jasnego nieba. Gość fantastycznie to opowiedział, a do tego jest książka, która mówi o spotkaniu z wewnętrznym dzieckiem. – https://www.ceneo.pl/1322900#crid=243709&pid=14739

Nie żebym od razu łączył to z ABDL i podpinał to pod tą tematykę, ale u siebie widzę ten wpływ. Z ojcem nie miałem kontaktów, bo wolał pić, mama zajmowała się biznesami i takie są efekty. Miałem tego świadomość, ale bardzo mnie cieszy, że wyciągnąłem dobre wnioski, że ktoś(tak sądzę) wyuczony i ogarniający, potwierdził moje słowa. Owszem, nie bezpośrednio moje, ale wiadomo o co chodzi. Alkoholizm ojca, moja choroba i wiele innych skutków sprawiło, że po prostu muszę czuć się kochany, że tak na prawdę umieram bez poczucia miłości.

Zacząłem od nowego akapitu, bo mój stan nagle się zepsuł. Kilka sekund temu tryskałem życiem, bo… czytaj wyżej, ale to nie jest nic pozytywnego. Uwielbiam Age Play, mam tego pełną świadomość, ale wiem że to wszystko jest kumulacją krzywd jakie mnie spotkały. Sesje mają być nagrodą, można powiedzieć że czas spędzony z opiekunem wydaje mi się jeszcze większym sensem życia niż dotychczas. Naszła mnie straszna ochota na przytulenie się do kogoś, o wejściu w swoją dziecięcą rolę, albo inaczej… o spotkaniu dziecka w sobie. Czuję się tak zdołowany jak dawno się nie czułem, chciałbym coś zrobić, nie wiem czego się złapać. Próbuję poprawiać sobie humor, sprawiać więcej przyjemności, ale to mi po prostu nie pomaga. Chciałbym z kimś po prostu pogadać, ale moi przyjaciele nie siedzą w tej tematyce, mają też swoje zajęcia. Przydałby się taki psycholog, ale nie chcę rozmawiać z kimś, kto będzie wystawiał dłoń po pieniądze, nie chcę siedzieć z kimś dla kogo będę jednym z wielu… Życzę wam dobrych dni, moje raczej takie nie będą, na pewno nie w tym stanie.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s