Mój stan.

Powiem tak, depresja rozbraja mnie bardziej niż w ciągu ostatnich sześciu miesięcy. Czuję się po prostu źle. Jestem strasznie zmęczony i bardzo potrzeba mi kopa motywacyjnego, którego nie miałem od długiego czasu i raczej szybko też takiego powera nie dostanę. Pewnie znajdą się tacy, co będą mówić że się nad sobą użalam, może tak jest. Dla mnie jednak życie traci sens z każdym kolejnym dniem. Cokolwiek bym nie robił i jak się nie starał, nie widzę żadnej poprawy w swoim stanie. Najbardziej niszczy mnie samotność. Siedzę sam przed pracą, siedzę sam po pracy. Na dobrą sprawę nie mam się z kim spotkać, brakuje mi takiego fajnego kontaktu z kimś. Miotacz wiecznie zajęty, z Pudernicą mam połowiczny kontakt i wątpię aby się to zmieniło, bo z tego co widzę, wraca do gościa, który zrobił jej dziecko… wiecie, zmienił pracę, ma dużo więcej kasy, a ona bardzo chce się wyprowadzić… Kobiety lubią inteligentnych facetów – jeśli facet dobrze wygląda, ma kasę, to nagle staje się inteligentny. Zaledwie rok temu był kretynem… zmieniają się priorytety. Po prostu nawet gdyby było inaczej, to raczej i tak wolałaby robić coś innego, niż spędzać ze mną czas. Nasza przyjaźń skończyła się w momencie w którym Pudernica i moja mama nakombinowały z psychologiem, gdzie tłumaczyłem im że psycholog w moim problemie nie pomoże… ale nie, one wiedziały lepiej, szkoda że się pomyliły.

Zbliżają się walentynki, święto zakochanych i stypa samotnych… za trzy dni mam stypkę. Od dawna nie miałem tak silnych myśli samobójczych jakie bombardują mnie w ostatnim czasie. Skok pod pociąg jest ostatnio bardzo popularny i ma 100% pewności, więc raczej na pewno wybiorę tą opcję, bo to tylko chwila i będzie po wszystkim. Oczywiście to nie są jakieś poważne plany, bo ja do tego nie dążę, aczkolwiek mam tą opcję na uwadze, bo znalezienie kogoś do AB/DL na obecną chwilę – jest niemożliwe. Jeśli twierdzisz inaczej – udowodnij, nic prostszego. 🙂 Osobiście wydaje mi się, że szansa że dożyję 2020 roku jest zerowa, jeśli nie mniejsza, ale nie ma sensu niczego przekreślać. Pożyjemy, zobaczymy. Może się pomylę, nie tak jak w sytuacji z psychologiem.

Miłego dla wszystkich, życzę wam abyście nie czuli się tak jak ja.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s