Listopadowy wpis.

Hej. Od dawna męczy mnie to, że ten blog nie funkcjonuje. Niestety nie mam się czym pochwalić, o czym pisać, tworzenie kolejnych wpisów w których będę pisał że znowu minął tydzień, a ja czuję się gorzej, nie ma sensu, po prostu. Próby znalezienia partnerki w klimacie są(do klimatu ABDL), aczkolwiek wychodzi z tego nic. Nowotwór odstrasza kobiety, nawet ten którego już nie ma, a gdzie jeszcze dojść do ABDL i na to kogoś przeciągnąć. 😛 Przeraża mnie to, że w nowy rok wejdę z zajebiście wielką depresją. Mijają miesiące, nic się nie zmienia, mimo iż próbuję. Coraz ciężej wstaje się z łóżka, nie jest przyjemnie, wszystko dobija bardziej niż wcześniej. Minęła druga rocznica pierwszej ABDLowej sesji w moim życiu. Byłem bardzo szczęśliwy, praktycznie zniwelowałem depresję do zera. Chciałbym poczuć coś takiego jeszcze jeden raz. Marzy mi się szczerze uśmiechnąć.